负责人:
Damian2902
加入政策: 开放
创建日期: 2010年 11月 17日
介绍:
加入政策: 开放
创建日期: 2010年 11月 17日
介绍:
Sufjan to muzyk, samouk i na pewno ma w Polsce dużo fanów.
Cele grupy:
- Chcemy Sufjana w Polsce! (5 maja 2011 roku Sufjan nas odwiedził)
-Chcemy więcej warszawskich 5 majów 2011 z Teatru Polskiego!

B I O G R A F I A
Sufjan Stevens urodził się w Detroit, a dorastał w górnym obszarze chłodnego Dolnego Półwyspu w stanie Michigan. Sufjan to muzyk, samouk i jako młody człowiek zagrał sonaty Mozarta na toy Casio, a podczas pobytu na koledżu biegle zaznajomił się z grą na oboju, banjo, gitarze, wibrafonie, basie, perkusji, fortepianie i na zbyt wielu innych instrumentach by je tutaj wymieniać. Gdzieś pomiędzy zaczął również śpiewać, ale nie miał wsparcia od przyjaciół. Za pomocą czterośladowego magnetofonu zarejestrował pierwsze półtoragodzinne albumy poświęcone min. dziewięciu planetom, dwunastu apostołom czy czterem humorom. Czytał książki Williama Blake’a, Williama Wordswortha i Williama Faulknera. W tym samym czasie w koledżu, gdy świat wydawał się onieśmielający, przybyła muzyka Sufjana o dźwięku średniowiecznego zespołu z drewnianymi instrumentami dętymi, wymachującym mieczem i pochodnią przy dwunastogłowym smoku śmierci. Podczas ostatniego semestru Sufjan zebrał piosenki z tamtego okresu i niektóre umieścił na debiutanckim albumie „A Sun Came”, wydanym przez wytwórnie Asthmatic Kitty, którą założył wspólnie ze swoim ojczymem. Wyprodukowano tysiąc kopii albumu i dostarczono do ciemnego, wilgotnego pomieszczenia, gdzieś w bezmyślnej czarnej dziurze wszechświata, gdzie zapadły w sen przez kilka lat do nastania.
Sufjan przeprowadził się do Nowego Jorku, gdzie wraz z trzema absolwentami kolegium zamieszkał w stylu bohemy w niemodnej finansowej dzielnicy, a rowerem dojeżdżał do szkoły kreatywnego pisania. Tam spotkał Jhumpa Lahiri, nękany telefonami Philip Gourevitch i bez sukcesu próbował skompletować epickie opowiadania i szkice o krewnych z Środkowego Zachodu – chrześcijański fundamentalizm, sprzedawcy Amway, kryształowi uzdrowiciele – wszystko miało zaczynać się w małym wiejskim miasteczku w Michigan. Hmmmm. Nikt nie wydawał się na zainteresowanego. Sufjan zmęczony “słowami, słowami i słowami,” wrócił do czterośladowego magnetofonu i postanowił zakończyć najbardziej ambitny projekt w chwili obecnej: zbiór symfonicznych piosenek dla zwierząt z chińskiego zodiaku. Nie ma tam żadnych tekstów, ale kilka obrzęków w karatale, ozdobne desenie na oboju, brzęczące organy, wszystko w akompaniamencie, przy generowanych komputerowo techno bitach i cyfrowym hałasie. Rezultat był przedsiębiorczy, lecz nie całkiem pochlebny. Wysłał parę kopii do prasy, którą powaliło na zmieszane uszy. „Super zmodyfikowany Atari walczący z podrasowanym Colecovision w królewskiej bitwie szachów”- pisał jeden autor. Czując natchnienie Sufjan dostarczył kopie w sklepie muzycznym w Nowym Jorku, tylko po to by znaleźć je w wybranej sekcji, obniżka ceny dwa tygodnie później. Sufjan uznał to za komplement. Jego wytwórnia nie. Napisz piosenki, nalegał jego ojczym. Napisz coś z słowami i melodią.
Sufjan wrócił do książek, przeważnie do własnych niezapisanych. Zebrał kawałki i pozostałości nieskończonych opowieści (krótkie charakterystyki, fabuła, naszkicowane schematy) i zaczął układać swoją zniekształconą fikcję do śmiałych mechaników piosenek, zaprzyjaźnił się z końcami wiersza, rytmem i układem rymów. Doprowadził te rzeczy do melodii, dziwny klucz taktu i litania brzęczenia-dzwonienia na perkusji, została raz na zawsze wyjęta. W wolnym czasie podczas wycieczek tu i tam, gdy mógł odetchnąć w spokoju, Sufjan zabierał swój ośmiośladowy magnetofon, nagrywając piosenki w domach, piwnicach, stodołach i treningowych pokojach. Wibrafon w Massachusetts, elektryczne organy w New Jersey, fortepian męża jego siostry w północnej części stanu Michigan. Słowo w słowo, nuta za nutą, wszystko przyszło razem jak jedno wielkie kosmiczne człapanie, wielki wybuch. Rezultatem była podróż przez bujnie zorganizowaną drogę puszczy państwa Wielkich Jezior, od miejskiego zgiełku do zimowych plaż Jeziora Górnego. Teraz to bardziej mi się podoba.
Powiedział jego ojczym. To brzmi całkiem dobrze! Zdecydowali działać jak prawdziwa wytwórnia płytowa i wydać album Michigan. Znaleźli dystrybutora, specjalistę od reklamy, agenta i charakteryzatora. Sprawy wyglądały dobrze. Krytycy obniżyli czoła i ich krytyczne noże. „Other Music” umieściła album w nowościach, górny regał! Europejczycy nie byli urażeni! Sufjan poczuł się odważny i pewny siebie na tym wspaniałym miejscu o nazwie planeta Ziemia. To jest dopiero początek! Ogłosił przed głośnikami. To tylko wierzchołek góry lodowej! Galwanizowany przez broszury turystyczne, drogowe atlasy mapy i ducha Walta Whitmana, Sufjan wspominał o piosenkach dla innych stanów, amerykańskie marzenie, hymn państwowy, korowody kontynentalne, Delawarskie szuranie, Florydzkie flamenco, Kalifornijski swing, wszystko adaptować w piosence, świetna epicka symfonia, w 50 częściach, w 50 lat! Panie dopomóż nam!
Jak tylko huk i patriotyczna wrzawa ucichły, Sufjan zabrał się za tworzenie albumu o ziemi Lincolna (stan Illinoise), poruszony być może przez sentymentalne wspomnienia swojej buntowniczej młodości w Chicago, na ulicy Clark Street, Wrigleyville, parkach wzdłuż plaży, bezdomne dzieci z ich zwierzętami, porzucił dom w szkole, gdzie spał na biurku. Podczas zimy w 2004 roku, Sufjan spędził cztery miesiące w odosobnieniu, czytając książki i biografie, zapamiętując niemodne wiersze Carla Sandburga, śmiejąc się i drżąc dzięki powieścią Saula Bellowa. Odkrył dzienniki policyjne i książki na kasecie. Korespondował ze starymi przyjaciółmi Illinoisans z którymi bądź utracił kontakt lub był w separacji; studiował przewodniki turystyczne, przepytywał pokoje rozmów, przygotowywał materiał. Wszystkie informacje, zdecydował zacząć od swojej wyobraźni i intuicji, polegając w dużej mierze od wyroków serca. Podczas długiej zimy oklaskiwał, grał na fortepianie, miesiące dudnił bęben, serce Sufjana zaczęło się rozszerzać, pozostawiając pięścią w kształcie znaku cykl piosenek, nie tyle hołdu prerii stanu, ale zadręczenia i poszarpane charaktery poprzez gospodarstwa ziemniaczane, stalowe fabryki, uliczne targi, marsze parad, zawiłe rzeki i miniony wiek i teraźniejszość. Rezultat był czymś śmiałym, błyskotliwym i dojrzałym na ogłoszenie jak sterowiec Goodyear, ale nie bez fantazji nadzorcy Sufjana. Gdy wszystko zostało powiedziane i zrobione, Sufjan poczuł nieodwołalne zmiany zachodzące w jego ciele, jak drugi okres dojrzewania. Rozszerzyły się ramiona, wzmógł się umysł, serce zaczęło bić cichymi odgłosami, cierpliwe uderzanym w rytmie płynącej rzeki Chicago.
I tak dalej i tak dalej.
Sufjan ma różne zainteresowania to m.in. projektowanie graficzne, malarstwo, bieganie, robienie na drutach, szydełkowanie, tkanie, pikowanie, sprzątanie, fotografia, strzyżenie i urządzenie ścian gipsowych. Zbiera znaczki i pszenicowe pensy. Gotuje legendarne omlety i potrafi przygotować sushi. W szkole średniej stworzył swój własny język którym obecnie posługują się tylko dwie osoby, oraz był rezerwowym na pozycji obronnej w mistrzowskim zespole okręgowym koszykówki. Jego brat Marzuki jest uznanym w kraju biegaczem maratońskim, a siostra Djohariah ma najbardziej monumentalny śmiech w całej ludzkości.
U L U B I O N E
Zbiór opowiadań: Flannery O'Connor - The Complete Stories
Muzyka kameralna: Steve Reich - Music for 18 Musicians
Restauracja: Zen Palate (34 Union Square East, New York, NY 10003)
Sportowiec: Lance Armstrong
Powieść: Fiodor Dostojewski - Bracia Karamazow
Narzędzie: Leatherman
Słuchawki: AKG K 240 DF
Album muzyczny: Nick Drake - Pink Moon
Film: Krzysztof Kieślowski - Dekalog
Zespół live: The Ex
Opera: Henry Purcell - Dido & Aeneas
Opowiadanie: Jorge Luis Borges - Ogród o rozwidlających się ścieżkach
TOP 10 Stanów: 1. Michigan 2. Oregon 3. Nowy Jork 4. New Jersey 5. Nowy Meksyk 6. Kalifornia 7. Illinois 8. Massachusetts 9. Wyoming 10. Floryda
Świąteczne piosenki: Band Aid: Do They Know It's Christmas?; Anonymous: Lo! How A Rose E'er Blooming; The Ronettes: I Saw Mommy Kissing Santa Claus; John Fahey: O Holy Night; Wham!: Last Christmas; Pyotr Ilyich Tchaikovsky: Dance Of The Sugar Plum Fairy; Low: Little Drummer Boy; Amy Grant: Emmanuel; Cher: Christmas (Baby Please Come Home)
C I E K A W O S T K I
- jest magistrem sztuk pięknych MFA - Master of Fine Arts (z kreatywnego pisania) w New School for Social Research.
- ma licencjat z literatury angielskiej.
S T R O N Y WWW
http://pl.wikiquote.org/wiki/Sufjan_Stevens
http://www.churchofsufjan.org
http://fuckyeahsufjanstevens.tumblr.com
- Chcemy Sufjana w Polsce! (5 maja 2011 roku Sufjan nas odwiedził)
-Chcemy więcej warszawskich 5 majów 2011 z Teatru Polskiego!
B I O G R A F I A
Sufjan Stevens urodził się w Detroit, a dorastał w górnym obszarze chłodnego Dolnego Półwyspu w stanie Michigan. Sufjan to muzyk, samouk i jako młody człowiek zagrał sonaty Mozarta na toy Casio, a podczas pobytu na koledżu biegle zaznajomił się z grą na oboju, banjo, gitarze, wibrafonie, basie, perkusji, fortepianie i na zbyt wielu innych instrumentach by je tutaj wymieniać. Gdzieś pomiędzy zaczął również śpiewać, ale nie miał wsparcia od przyjaciół. Za pomocą czterośladowego magnetofonu zarejestrował pierwsze półtoragodzinne albumy poświęcone min. dziewięciu planetom, dwunastu apostołom czy czterem humorom. Czytał książki Williama Blake’a, Williama Wordswortha i Williama Faulknera. W tym samym czasie w koledżu, gdy świat wydawał się onieśmielający, przybyła muzyka Sufjana o dźwięku średniowiecznego zespołu z drewnianymi instrumentami dętymi, wymachującym mieczem i pochodnią przy dwunastogłowym smoku śmierci. Podczas ostatniego semestru Sufjan zebrał piosenki z tamtego okresu i niektóre umieścił na debiutanckim albumie „A Sun Came”, wydanym przez wytwórnie Asthmatic Kitty, którą założył wspólnie ze swoim ojczymem. Wyprodukowano tysiąc kopii albumu i dostarczono do ciemnego, wilgotnego pomieszczenia, gdzieś w bezmyślnej czarnej dziurze wszechświata, gdzie zapadły w sen przez kilka lat do nastania.
Sufjan przeprowadził się do Nowego Jorku, gdzie wraz z trzema absolwentami kolegium zamieszkał w stylu bohemy w niemodnej finansowej dzielnicy, a rowerem dojeżdżał do szkoły kreatywnego pisania. Tam spotkał Jhumpa Lahiri, nękany telefonami Philip Gourevitch i bez sukcesu próbował skompletować epickie opowiadania i szkice o krewnych z Środkowego Zachodu – chrześcijański fundamentalizm, sprzedawcy Amway, kryształowi uzdrowiciele – wszystko miało zaczynać się w małym wiejskim miasteczku w Michigan. Hmmmm. Nikt nie wydawał się na zainteresowanego. Sufjan zmęczony “słowami, słowami i słowami,” wrócił do czterośladowego magnetofonu i postanowił zakończyć najbardziej ambitny projekt w chwili obecnej: zbiór symfonicznych piosenek dla zwierząt z chińskiego zodiaku. Nie ma tam żadnych tekstów, ale kilka obrzęków w karatale, ozdobne desenie na oboju, brzęczące organy, wszystko w akompaniamencie, przy generowanych komputerowo techno bitach i cyfrowym hałasie. Rezultat był przedsiębiorczy, lecz nie całkiem pochlebny. Wysłał parę kopii do prasy, którą powaliło na zmieszane uszy. „Super zmodyfikowany Atari walczący z podrasowanym Colecovision w królewskiej bitwie szachów”- pisał jeden autor. Czując natchnienie Sufjan dostarczył kopie w sklepie muzycznym w Nowym Jorku, tylko po to by znaleźć je w wybranej sekcji, obniżka ceny dwa tygodnie później. Sufjan uznał to za komplement. Jego wytwórnia nie. Napisz piosenki, nalegał jego ojczym. Napisz coś z słowami i melodią.
Sufjan wrócił do książek, przeważnie do własnych niezapisanych. Zebrał kawałki i pozostałości nieskończonych opowieści (krótkie charakterystyki, fabuła, naszkicowane schematy) i zaczął układać swoją zniekształconą fikcję do śmiałych mechaników piosenek, zaprzyjaźnił się z końcami wiersza, rytmem i układem rymów. Doprowadził te rzeczy do melodii, dziwny klucz taktu i litania brzęczenia-dzwonienia na perkusji, została raz na zawsze wyjęta. W wolnym czasie podczas wycieczek tu i tam, gdy mógł odetchnąć w spokoju, Sufjan zabierał swój ośmiośladowy magnetofon, nagrywając piosenki w domach, piwnicach, stodołach i treningowych pokojach. Wibrafon w Massachusetts, elektryczne organy w New Jersey, fortepian męża jego siostry w północnej części stanu Michigan. Słowo w słowo, nuta za nutą, wszystko przyszło razem jak jedno wielkie kosmiczne człapanie, wielki wybuch. Rezultatem była podróż przez bujnie zorganizowaną drogę puszczy państwa Wielkich Jezior, od miejskiego zgiełku do zimowych plaż Jeziora Górnego. Teraz to bardziej mi się podoba.
Powiedział jego ojczym. To brzmi całkiem dobrze! Zdecydowali działać jak prawdziwa wytwórnia płytowa i wydać album Michigan. Znaleźli dystrybutora, specjalistę od reklamy, agenta i charakteryzatora. Sprawy wyglądały dobrze. Krytycy obniżyli czoła i ich krytyczne noże. „Other Music” umieściła album w nowościach, górny regał! Europejczycy nie byli urażeni! Sufjan poczuł się odważny i pewny siebie na tym wspaniałym miejscu o nazwie planeta Ziemia. To jest dopiero początek! Ogłosił przed głośnikami. To tylko wierzchołek góry lodowej! Galwanizowany przez broszury turystyczne, drogowe atlasy mapy i ducha Walta Whitmana, Sufjan wspominał o piosenkach dla innych stanów, amerykańskie marzenie, hymn państwowy, korowody kontynentalne, Delawarskie szuranie, Florydzkie flamenco, Kalifornijski swing, wszystko adaptować w piosence, świetna epicka symfonia, w 50 częściach, w 50 lat! Panie dopomóż nam!
Jak tylko huk i patriotyczna wrzawa ucichły, Sufjan zabrał się za tworzenie albumu o ziemi Lincolna (stan Illinoise), poruszony być może przez sentymentalne wspomnienia swojej buntowniczej młodości w Chicago, na ulicy Clark Street, Wrigleyville, parkach wzdłuż plaży, bezdomne dzieci z ich zwierzętami, porzucił dom w szkole, gdzie spał na biurku. Podczas zimy w 2004 roku, Sufjan spędził cztery miesiące w odosobnieniu, czytając książki i biografie, zapamiętując niemodne wiersze Carla Sandburga, śmiejąc się i drżąc dzięki powieścią Saula Bellowa. Odkrył dzienniki policyjne i książki na kasecie. Korespondował ze starymi przyjaciółmi Illinoisans z którymi bądź utracił kontakt lub był w separacji; studiował przewodniki turystyczne, przepytywał pokoje rozmów, przygotowywał materiał. Wszystkie informacje, zdecydował zacząć od swojej wyobraźni i intuicji, polegając w dużej mierze od wyroków serca. Podczas długiej zimy oklaskiwał, grał na fortepianie, miesiące dudnił bęben, serce Sufjana zaczęło się rozszerzać, pozostawiając pięścią w kształcie znaku cykl piosenek, nie tyle hołdu prerii stanu, ale zadręczenia i poszarpane charaktery poprzez gospodarstwa ziemniaczane, stalowe fabryki, uliczne targi, marsze parad, zawiłe rzeki i miniony wiek i teraźniejszość. Rezultat był czymś śmiałym, błyskotliwym i dojrzałym na ogłoszenie jak sterowiec Goodyear, ale nie bez fantazji nadzorcy Sufjana. Gdy wszystko zostało powiedziane i zrobione, Sufjan poczuł nieodwołalne zmiany zachodzące w jego ciele, jak drugi okres dojrzewania. Rozszerzyły się ramiona, wzmógł się umysł, serce zaczęło bić cichymi odgłosami, cierpliwe uderzanym w rytmie płynącej rzeki Chicago.
I tak dalej i tak dalej.
Sufjan ma różne zainteresowania to m.in. projektowanie graficzne, malarstwo, bieganie, robienie na drutach, szydełkowanie, tkanie, pikowanie, sprzątanie, fotografia, strzyżenie i urządzenie ścian gipsowych. Zbiera znaczki i pszenicowe pensy. Gotuje legendarne omlety i potrafi przygotować sushi. W szkole średniej stworzył swój własny język którym obecnie posługują się tylko dwie osoby, oraz był rezerwowym na pozycji obronnej w mistrzowskim zespole okręgowym koszykówki. Jego brat Marzuki jest uznanym w kraju biegaczem maratońskim, a siostra Djohariah ma najbardziej monumentalny śmiech w całej ludzkości.
U L U B I O N E
Zbiór opowiadań: Flannery O'Connor - The Complete Stories
Muzyka kameralna: Steve Reich - Music for 18 Musicians
Restauracja: Zen Palate (34 Union Square East, New York, NY 10003)
Sportowiec: Lance Armstrong
Powieść: Fiodor Dostojewski - Bracia Karamazow
Narzędzie: Leatherman
Słuchawki: AKG K 240 DF
Album muzyczny: Nick Drake - Pink Moon
Film: Krzysztof Kieślowski - Dekalog
Zespół live: The Ex
Opera: Henry Purcell - Dido & Aeneas
Opowiadanie: Jorge Luis Borges - Ogród o rozwidlających się ścieżkach
TOP 10 Stanów: 1. Michigan 2. Oregon 3. Nowy Jork 4. New Jersey 5. Nowy Meksyk 6. Kalifornia 7. Illinois 8. Massachusetts 9. Wyoming 10. Floryda
Świąteczne piosenki: Band Aid: Do They Know It's Christmas?; Anonymous: Lo! How A Rose E'er Blooming; The Ronettes: I Saw Mommy Kissing Santa Claus; John Fahey: O Holy Night; Wham!: Last Christmas; Pyotr Ilyich Tchaikovsky: Dance Of The Sugar Plum Fairy; Low: Little Drummer Boy; Amy Grant: Emmanuel; Cher: Christmas (Baby Please Come Home)
C I E K A W O S T K I
- jest magistrem sztuk pięknych MFA - Master of Fine Arts (z kreatywnego pisania) w New School for Social Research.
- ma licencjat z literatury angielskiej.
S T R O N Y WWW
http://pl.wikiquote.org/wiki/Sufjan_Stevens
http://www.churchofsufjan.org
http://fuckyeahsufjanstevens.tumblr.com
最近日志
-
Apokalipsa według Sufjana
作者:Jorika |
2011年 5月 6日
|
2 条评论
-
sufjana metafizyka
作者:Damian2902 |
2011年 5月 8日
|
6 条评论
每周艺术家排行
关联艺术家
吼吼箱
Sufjan Stevens POLSKA 小组电台
最新成员(51 人)
-
Camaieu89
2012年 2月
-
DuttyWine
2011年 12月
-
voytek82
2011年 10月
-
peccable
2011年 9月
-
IndieCindie616
2011年 7月
-
maudt
2011年 5月
最近活动
-
myszor6 离开了本小组。 2012年 2月
-
Camaieu89 加入了此小组。 2012年 2月
-
DuttyWine 加入了此小组。 2011年 12月
-
voytek82 加入了此小组。 2011年 10月
-
peccable 加入了此小组。 2011年 9月
-
mattrulez 离开了本小组。 2011年 8月
-
IndieCindie616 加入了此小组。 2011年 7月
-
maudt 加入了此小组。 2011年 5月
-
Jorika 已将文章 Apokalipsa według Sufjana 添加到该小组。 2011年 5月
-
love_addict3661 加入了此小组。 2011年 5月





